Rok 2019 jest kolejnym, w którym nie udało mi się wykonać Book Reading Challenge.

Dlaczego?  Powodów jest wiele i można by je długo analizować i wymieniać, ale skupmy się na jednym i podstawowym.

W 2019 roku, tak jak i w poprzednich, nie wystartowałem w żadnym wewnętrznym lub prywatnym Book Reading Challange, 52 books for 52 Weeks lub podobnym. Nie stworzyłem sobie celu przeczytania 100 książek. O zgrozo, nie założyłem sobie celu przeczytania nawet jednej książki.

Ten lekko ironiczny wstęp wynika z obserwacji, z końcówki roku w mediach społecznościowych, w których zaroiło się od podsumowania liczb, lajków, odsłon, zasięgów, ale też i od tego, ile książek i w jakim tempie udało się komu pochłonąć.

Pewnie wynika to z mojego profilu osobowości (jeżeli ktoś zna Gallup Strengths to u mnie #1 jest Learner), ale dla mnie czytanie jest potrzebą taką samą jak sport i aktywność fizyczna. Nie jest potrzebna do przeżycia, ale bez niej czuję się gorzej.

Gwoli ścisłości, z aktywnością fizyczną nie zawsze tak było. Z czytaniem dla odmiany zawsze, odkąd pamiętam. Zmienia się tylko to co czytam i jak (uważniej, więcej notatek itp.).

Zapewne nie wszyscy tak mają, i stąd też te wyzwania i podsumowania, ale nie mogę się pozbyć jakoś wrażenia, że to kolejny wymiar intelektualnego “hustle”. Bardziej być niż robić. Ilość książek legitymuje mnie jako eksperta.  Czytam więc wiem.

Co o tym myślicie?

A teraz po roku przerwy (poprzednie było w 2017r.) krótkie sprawozdanie czytelnicze roku.

2019 w książkach i nie tylko

2019 był rokiem trudnym dla mnie ale też owocnym. Nie zawsze wiedziałem, gdzie idę i z czym, ale zawsze wiedziałem z kim (to się liczy :)). Brzmi enigmatycznie, ale kiedyś pewnie wrócimy do tego.

To widać też w przeczytanych książkach. Czasami potrzebowałem bardziej odpoczynku niż nowej wiedzy. Tak czy inaczej zebrało się tego kilkadziesiąt sztuk. Może znajdziecie w nich coś dla siebie.

Moje podejścia do czytania różni się od tego, które widzę u niektórych znajomych. Nie czytam tylko książek, które dają mi bezpośrednie porady lub lekcje biznesowe. Nie zawsze szukam w nich odpowiedzi na pytanie, drogi samorozwoju itp. Czasami czytam książki, które wpadają w kategorię “czytadła”. Większość z nich co prawda w kategorii S-F (szeroko pojętego). Według mnie, niektóre z nich zadają lepsze pytania niż te poruszane w teoretycznie poważniejszych pozycjach.

Przy okazji – na bieżąco możecie śledzić to co czytam na GoodReads. Prywatne postanowienie mam takie, że w 2020 będę oceniał tam i opisywał książki, które przeczytałem na bieżąco.

 

Zanim przejdę do samych książek dwa pytania do Ciebie:

Pytanie #1: A co Ty ciekawego przeczytałeś(aś) w 2019 roku? Zostaw link w komentarzach, innych to napewno zainteresuje?

Pytanie #2: Czy gdyby to zestawienie było dostępne w formie audio (czytaj podcast) lub video (czytaj podcast na YT) to byłoby to coś interesującego dla Ciebie? Czyli czy słuchałbyś? Czy jednak wolisz czytać?

P.S. Jeżeli wolisz czytać, to może niezbyt aktywnie ale są plany powrotu do e-mail w 2020 więc zapisz się poniżej, może coś interesującego wpadnie do skrzynki

 

A wracając do 2019.

 

Mój TOP 2019 – książki poważniejsze

Poważniejsze nie zawsze oznacza poradniki lub książki zmieniające życie. To te, które w jakiś sposób dały mi lepsze zrozumienie tematu lub nowy sposób spojrzenia na coś. Wybór subiektywny. Wybór trudny – w zasadzie większość książek poniżej jestem w stanie polecić z czystym sumieniem. Te które odradzam delikatnie oznaczyłem w zestawieniu.

Wracając do TOP 2019 – jak widzicie tematyka jest zróżnicowana. Taki był ten rok, jeżeli chodzi o czytanie u mnie.

#1 Human Compatible: Artificial Intelligence and the Problem of Control – https://www.amazon.com/gp/product/B07N5J5FTS/

Gdzie się nie ruszyć, AI atakuje. Firmy obiecują przełomy. AI zastąpi nas w pracy i w ogrodzie. AI stworzy nowe miejsca pracy i zniszczy stare zawody (może nie wszystkie). A jak jest naprawdę?

Nawet nie siedzimy blisko konceptu jakim jest General AI. Human Compatibile zadaje bardzo sensowne pytania i prowadzi dyskusję o tym, jak może wyglądać takie rozwiązanie i jakie wiążą się z tym wyzwania, ale oprócz tego daje rys historyczny badań nad AI i gdzie jesteśmy z nimi w chwili obecnej.

TL;DR – nie jesteśmy nawet blisko tego co moglibyśmy nazwać AI a większość obecnych osiągnięć wynika głównie ze zwiększenia mocy obliczeniowej i działa w wąskich dziedzinach.

Human Compatibile pokazuje też, jakim problemem jest ustawienie odpowiedniej funkcji celu nawet dla stosunkowo prostych algorytmów, jakie w tej chwili używamy. Przykładem algorytmy generujące odsłony reklam. Tez z książki: ustawiając tak a nie inaczej funkcję celu tych algorytmów, wygenerowaliśmy wzrost nastrojów radykalnych na świecie. Czy prawdziwa? Będę chciał więcej o tym poczytać ale intrygująca.

Jeżeli temat was interesuje to polecam też drugą pozycję, patrzącą na temat rozwoju z innego punktu widzenia – jak upewnić się, że potencjalne AI w przyszłości będzie miało cele zgodne z naszymi celami –  Life 3.0: Being Human in the Age of Artificial Intelligence – https://www.amazon.com/gp/product/B06WGNPM7V/. Pytanie o to, jak ustawić cele takiego tworu wydaje się bardziej znaczące niż dowolne przykłady rozwoju technologii.

 

#2 War and Peace and IT: Business Leadership, Technology, and Success in the Digital Age –  https://www.amazon.com/gp/product/B07JZHCVY9/

Wszyscy mówią o “Digital Transformation”. Jeżeli usłyszycie to hasło w firmie, w szczególności pomiędzy “biznesem” a “IT”, kupcie szybko kilka kopii tej książki i dajcie ja wszystkim do przeczytania.

To kolejna książka wywodząca się z Amazon, która dała mi dobry model myślenia o zmianach w firmach, w kontekście zmian technologicznych. UWAGA: to nie jest książka technologiczna. To książka o organizacji i zmieniającym się świecie.

TL;DR – Czy słyszeliście kiedyś, żeby ktoś powiedział “Biznes i HR” albo “Biznes i Finanse”. Nie?! A jednak cały czas mówi się “Biznes i IT”. Coś tutaj mocno nie działa.

Mocno polecam.

 

#3 Boyd: The Fighter Pilot Who Changed the Art of War – https://www.amazon.com/gp/product/B000FA5UEG/

Niby numer 3 ale nie wiem czy nie numer 1 z zeszłego/tego roku (kończyłem na początku stycznia). Słyszeliście kiedyś o Johnie Boyd? A o OODA Loop? Ja też nie słyszałem zbyt wiele. O OODA Loop dowiedziałem się, kilka lat temu, gdy zacząłem mocniej interesować się podejściem do planowania, strategii i zrozumienia świata dookoła nas (tak – prezentacje takie jak ta na Cloudyna są wynikiem tego działania).

John Boyd był pilotem myśliwca, który myślał. Z myślenia tego wynikło wiele rzeczy – między innymi prace wpływające na doktrynę obronną Stanów Zjednoczonych, kształt obecnych maszyn takich jak F16 czy podejście Marines do strategii i walk w trakcie Desert Storm.

W tej książce jest wszystko. Biografia człowieka, jego życie i rodzina. Strategia i jej rola. Polityka za maszyną militarną i błyskotliwy człowiek, pracujący, aby coś zrozumieć i wyjaśnić.

Jedna wada, jest to mocno jednostronny obraz – nie ma ewentualnego spojrzenia z tak zwanej drugiej strony (napisałem już o tym, w wątku na Twitter, który wrzuciłem zaraz po skończeniu książki – https://twitter.com/tonyszko/status/1213205252859682818).

TL;DR – TO BE or TO DO? Pytanie, które Boyd zadawał swoim współpracownikom, w często krytycznym momencie ich kariery. Niestety po tym co widać w SM i okolicach, w większości teraz przoduje podejście “TO BE”.

Cała historia nadaje się na dobry film lub serial na Netflix :).

 

#4 Trillion Dollar Coach: The Leadership Playbook of Silicon Valley’s Bill Campbell – https://www.amazon.com/gp/product/B076ZHG3H3/

Książkę znalazłem przez wywiad z Ericiem Schmidtem (jeżeli nie wiecie kto to – był CEO takie firmy Google przez dłuższy czas) i kupiłem ją bardziej po to, żeby przeczytać historię człowieka a nie wyciągnąć lekcję biznesową.

Można ją streścić – był sobie trener futbolu (nie soccera 🙂 ), który potem przestał być trenerem w futbolu ale został trenerem. Tylko zespołów i ludzi. W tym samym czasie doradzał ludziom takim jak CEO Apple, Google i podobnych firm. Zasiadał w radach nadzorczy i był centralnym punktem spinającym te osoby. Doradzał. Pomagał przejść przez trudne momenty.

I przede wszystkim – był trenerem. Lub coachem.  I robił to za darmo (wcześniej miał karierę w biznesie więc mógł sobie też na to pozwolić).

TL;DR – dla wszystkich 20-letnich coachy; warto najpierw coś osiągnąć i potem oddać z tego co się nauczyło – bycie coachem nie jest pierwszą pozycją w karierze.

Polecam, zarówno dla historii człowieka jak i dla porad, które autorzy z pracy z nim wyciągnęli i postanowili przekazać w tej książce.

 

#5 Red Famine, Stalin’s War on Ukraine – https://www.amazon.com/dp/B01N9S7B80/ref=dp-kindle-redirect?_encoding=UTF8&btkr=1

Zapominamy! Zapominamy o tak wielu rzeczach. Książki historyczne są długie i skomplikowane. W obecnym stanie świadomości, gdzie skupienie i konsekwencja są w niedoborze, pamiętanie i czytanie książek historycznych nie wydaje się być w modzie. A jest to bardzo potrzebne. Historia zbyt często lubi się powtarzać

Historią Ukrainy nie interesowałem się zbytnio. Wiedziałem o tym, że na Ukrainie był wielki głód, wiedziałem, że zmarło dużo ludzi. Ta książka pokazała mi jaka była naprawdę skala tego zjawiska i jak bardzo powinniśmy o nim pamiętać.

TL;DR – Nie będę się rozpisywał, przeczytajcie! Nawet jeżeli nie całą książkę to poczytajcie informacje o głodzie na Ukrainie i jak został on stworzony.

 

#6 The Chimp Paradox: The Mind Management Program to Help You Achieve Success, Confidence, and Happiness – https://www.amazon.com/gp/product/B00AFPVO9Q/

Zauważyłem, że książka przeszła falą przez polski świat IT ostatnio. Tak czy inaczej – Chimp Paradox to książka, która mi pomogła kilka rzeczy poukładać w głowie.

Książka jest uproszczeniem. Celowym. W prosty i praktyczny sposób pokazuje mechanizmy naszego działania.  Nasze schematy myślowe i jak reagujemy na określone zdarzenia. Nawet taki prosty model pozwala lepiej rozumieć co się dzieje dookoła i dlaczego.

Pozwala nam też przemyśleć, dlaczego zachowujemy się tak czy inaczej. Daje też proste mechanizmy pozwalające na kontrolowanie niektórych zachowań.

TL;DR – Zdenerwowałeś się na kogoś ostatnio z powodu, który potem wydał się Ci błahy? To Twój szympans. Nakarm go a nie będzie brykał. Jak – przeczytaj w całości.

 

Mój TOP 2019 – literatura lżejsza

Po rzeczach poważniejszych, czas na lżejsze, chociaż też poważne. Lżejsze znaczy, że są mniej edukacyjne a bardziej poznawcze. Nawet w przypadku książek S-F patrzę na nie bardziej jako na książki stawiające pytania – a co by było gdyby? Czy idziemy w tym kierunku?

Jak i powyżej, w zasadzie polecam większość tego co przeczytałem. A co do wyboru?

#1 Beirut Rules: The Murder of a CIA Station Chief and Hezbollah’s War Against America – https://www.amazon.com/gp/product/B01IAUG2QW/

Pytanie czy wybrałbym tą książkę, gdyby nie wydarzenia z początku stycznia 2020 w polityce, które mi o niej przypomniały. Beirut Rules to książka o historii stosunków i konfliktu pomiędzy Iranem i Stanami Zjednoczonymi. Osadzona w Beirucie dookoła wydarzeń w Libanie pomiędzy Iranem, Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.

Skąd wziął się Hezbollah. Jak obecne wydarzenia z Iranu odnoszą się do historii. Skąd się wzięła przynajmniej część zamieszania w tamtym regionie.

Czyta się jak dobrą powieść sensacyjną a przy sprawdzeniu odniesień i referencji daje ciekawy obraz regionu i skąd wzięły się niektóre obecnie występujące sytuacje na świecie.

#2 Bad Blood: Secrets and Lies in a Silicon Valley Startup  – https://www.amazon.com/gp/product/B078VW3VM7/

O Theranos słyszeli chyba już wszyscy w świecie technologii. Jeżeli nie to Bad Blood pozwala to nadrobić. To historia firmy, w której jedna osoba była w stanie zwodzić media, inwestorów i dziennikarzy, wodząc ich przez kilka lat ideą przełom w technologii, którego nie było.

Największy przykład podejścia Fake It Until You Make It, o którym słyszeliśmy chyba. Historia dobrze napisana i czyta się jak dobry thriller.

Historia historią, gorsze są wnioski jakie z niej możemy wyciągnąć. Firm takich jak Theranos jest więcej – nie wszystkie osiągają tylko tą skalę. Tak czy inaczej, hype robi swoje i pieniądze są topione tam, gdzie nie ma nawet szans na biznes czy rozwiązania jakiegoś problemu.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego niby poważni inwestorzy topią pieniądze w takich przedsięwzięciach? Nie mam gotowej odpowiedzi, ale dwie przesłanki cały czas dźwięczą mi w głowie:

  1. Brak oglądu sytuacji i jej świadomości: CEO firm, którzy szukają kolejnego “cudownego” przełomu mającego rozwiązać problemy ich firm szukają właśnie tego – cudu. Cuda się pewnie zdarzają, ale dobry due dilligence i zrobienie oglądu sytuacji pomaga. Tylko wtedy trzeba powiedzieć “sprawdzam”,
  2. Co prowadzi nas do punktu #2 – kultu technologii. Świat ustawił się tak, że technologia widziana jest jako rozwiązanie wszystkich problemów. Boimy się powiedzieć “bullshit” lub “sprawdzam” bo po prostu nie znamy się na tym a nie chcemy wyjść na ignorantów.

Dla obu punktów powyżej polecam przeczytać wcześniej polecaną książkę “Boyd”.

 

#3 The Punch Escrow – https://www.amazon.com/gp/product/B073PBBL7C/

Coś z zupełnie innej beczki – S-F w dobrym wydaniu z gatunku “a co by było gdyby”? Co by było gdyby wymyślono teleportację?

Tal Klein stworzył obraz świata, w którym działa teleportacja i wszędzie mamy dostęp do “AI” w rozumieniu autonomicznych programów i ich instancji w każdym obiekcie. Można to czytać jako historię S-F, po prostu czytadło. Można też zadać sobie kilka pytań i przeczytać to jako rozważania “a co by się zmieniło”.

Weźmy na przykład takiego McDonalds? Czy potrzebna jest restauracja w chwili, gdy każdy może zamówić oryginalnego, zawsze takiego samego Big Mac do domu?

A co gdyby ktoś postanowił teleportować ludzi … i tutaj zaczyna się Punch Escrow. Polecam.

BTW – mam kopię fizyczną, której jak dotąd nikt nie chciał. Mogę podesłać zainteresowanemu.

 

#4 Educated: A Memoir – https://www.amazon.com/gp/product/B072BLVM83/

O Educated pewnie też już wielu słyszało. Wyłuskałem tą książkę z listy książek polecanych przez Billa Gatesa. Historia dziewczyny z nazwijmy to “zadupia” ameryki, pracującej w domy przy rozbiórce złomu, w rodzinie, która nie wierzy w edukację, rząd i przygotowuje się na nadejście wojny, która kończy z PhD jednej ze sławnych uczelni. Brzmi niesamowicie? Prawda?

Historia jest niesamowita. Dla mnie jednak bardziej interesujący niż sama historia był obraz Ameryki w tej części. Jak ludzie żyją, jakie mają poglądy. Jak różne jest to od tego co przyjmujemy jako normę w naszym życiu. Jak inne może być postrzeganie świata i życie zbudowane dookoła niego.

W tym roku poczytałem trochę więcej o Stanach Zjednoczonych – pewnie dlatego, że mamy oddział w San Diego. Polecam też dwie inne książki w zestawieniu poniżej w podobnej tematyce (Stany, nie historia osobista):

 

#5 Radicalized – https://www.amazon.com/gp/product/B07HWY7XG8/

Co byś powiedział, gdyby Twój toster odmówił zrobienia tosta, ponieważ nie zakupiłeś go w odpowiednim sklepie? Kupiłbyś taki toster ograniczony tylko do jednego producenta? A może nie miałbyś wyjścia, ponieważ przyjęcie go jest jedynym sposobem, abyś zamieszkał w budynku, który jest dofinansowany przez umowy z korporacjami, dostarczającymi właśnie takie sprzęty?

Cory Doctorow pisze książki fantastyczne lub ocierające się o nie, ale w konkretnym kontekście – pytania o zmiany w społeczeństwie wywołane kierunkiem, w którym idzie rozwój dwóch rzeczy: społeczeństwa budowanego dookoła korporacji i technologii. Z nich wynikają kolejne rzeczy takie jak na przykład rozwarstwienie ludzi z punktu widzenia ekonomicznego i konsekwencje z tym związane – jak chociażby konieczność zapewnienia mieszkania ludziom, których na to nie stać, ale w pakiecie z korporacyjnymi rozwiązaniami.

Radicalized to zestaw opowiadań dookoła tego tematu. Jak zmienia się społeczeństwo i co wiąże się z rozwojem technologii.

Przeczytałem tą książkę na początku 2019. W ciągu roku, część ze scenariuszy opisanych w nich pojawiło się już na rynku lub w postaci projektów i rozwiązań w technologii.

Cory prowadzi też serwis BoingBoing – https://boingboing.net/ – warto zaglądać.

Półka z książkami A.D.2019

Poniżej znajdziecie listę książek, które przeczytałem / przesłuchałem w 2019 roku w porządku chronologicznym. Było jeszcze kilkanaście pozycji przeczytanych w formie papierowej lub jako e-book. Nie ma ich w zestawieniu, ponieważ tworzyłem je w oparciu o listę swoich zakupów elektronicznych.  Wskazuje to też, że raczej nie wywarły dużego wrażenia :).

Miłej lektury.

Kindle

Audible

Photo credit: arbyreed on Visual Hunt CC BY-NC-SA

About Author

3 Comments

  1. To dla mnie ciekawe czytać o tym co czytają inni… Osobiście mam swoje kategorie: książki, które czytam dla samorozwoju, książki, ktore czytam dla rozwoju zawodowego. Ostatnia kategoria to książka którą czytam dla rozrywki. Tylko 3 kategorią dzielę się z innymi, pierwsza jest zbyt indywidualna więc polecanie z niej jest formą narzucania swojego punktu widzenia, druga kategoria to książki programistyczne, więc znajomych nie interesują 😉 Podsumowując rok 2019 to “odkryłem” Macieja Siembiedę i polecam każdemu! Pytanie do Ciebie: znasz Feliksa W. Kresa?

    • Tomasz Onyszko on

      Hej, dziękuję za podzielenie się Twoim punktem widzenia. Jak zauważyłeś pewnie w tym zestawieniu brakuje książek technicznych / architektury itp – te też czytam ale traktuję jako standardowe rozszerzenie obecnej wiedzy i w zasadzie większość z nich jest obecnie krótkotrwała więc ich nie umieszczam w tym zestawieniu. Trochę takie podejście jak u Ciebie w punkcie 2.

      Ciekawe podejście, co do książek które czytasz dla samorozwoju. Ja nie traktuję tego jako narzucanie punktu widzenia, raczej pokazanie tego, co istnieje i co kogoś może zainteresować. W Predica mamy nawet wewnętrzne forum do dzielenia się tego typu pozycjami.

      Feliks W. Kres – tak, znam. Czytałem dawno temu. Szczerze przyznam, że większość polskiej fantastyki i okolic mnie zmęczyło i znudziło. Z polskich autorów czytam w zasadzie w tej chwili Dukaja – chyba, że ktoś mi coś poleci.

      W kategorii #3 szukam w tej chwili przeważnie książek, które pokazują jakiś nowy ciekawy koncept lub podejście do tematu, na przykład typowy „time travel” można fajnie wykorzystać i pokazać jakieś ciekawe aspekty: zobacz „Gone world” na liście.

      • Prawda też jest taka, że tych książek do samorozwoju czytam ostatnio mało, ale podejście z punktu 1 wzięło się z tego, że kilka razy po poleceniu czegoś z tej kategorii musialem udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Jako, że cenie sobie spokój stworzyłem zasadę, że sie nie narzucam 😉

        Fajnie, że macie forum do dzielenia się propozycjami wartymi przeczytania, u mnie teraz w pracy bum na Sapkowskiego i wszyscy zdziwieni, że czytalem to w latach 90.

Leave A Reply

Share This

Share This

Share this post with your friends!