Dzisiaj wyjątkowo będzie krótko i na miękki temat.

Jak to powiedział Łukasz Kałużny jakiś czas temu, może bym sobie jakąś kolumnę znalazł w gazecie? Ale po co, mam bloga :).

Dzisiaj o czymś, co mnie osobiście mierzi i staram się to zmieniać.

O ZASOBACH!

Przyszło to z angielskiego i korporacji – określenie na ludzi jako ZASOBY.

Ile zasobów masz? How many resources?  Typowe pytania, które padają przy projektach lub negocjacjach.

WTF!  To nie są zasoby. To są ludzie. Słowa mają znaczenie jednak i warto dbać i walczyć o to, żeby zmienić sposób w jaki odnosimy się do niektórych rzeczy.

W zależności od tego, jakiego języka używamy, tak się odnosimy, takie przykładamy wzorce i działania. Inaczej mówi się o zmianie alokacji zasobów a inaczej o przeniesieniu ludzi pomiędzy projektami.

Na swoim podwórku, staram się zawsze w odpowiedzi na zapytanie o “ZASOBY” zmienić słowo na “LUDZI” lub “KONSULTANTÓW“.

Według mnie to ma znaczenie.

Podobno potrzeba, aby 10% ludzi zaczęło robić coś inaczej, aby przekonać do tego innych. Zacznijmy więc budować te 10% i dbać o nasz język w tym zakresie i poprawiać też innych. Tylko tyle i aż tyle.

Faktycznie będzie chyba wyjątkowo krótki wpis 🙂

Główny obrazek: Visualhunt

About Author

Leave A Reply

Share This

Share This

Share this post with your friends!