Snapchat!

Narządzie dla małolatów? Ostateczna granica?!

Niekoniecznie.

Jakiś czas temu też o tym tak myślałem. Potem zacząłem używać, żeby zobaczyć co to. Jak każde narzędzie, ma swoje wady i zalety. Ja używam okazjonalnie, więc nie jestem pewnie reprezentatywnym użytkownikiem Snapa.

Maciek pisał u siebie, jak można go używać jako developer, zresztą i on, i jeszcze kilka osób używają Snapa skutecznie w swoich zajęciach “zawodowych”.

O Snapie dzisiaj nie w kontekście soszial midia, ale bardziej od strony świadomości i prywatności. A jakże by inaczej :)!

Snapchat mapa …FTW!

Nadrabiając w weekend na lotnisku prasówkę, trafiłem na artykuł na The Verge: Snapchat’s newest feature is also its biggest privacy threat. Po szybkiej lekturze, pierwsza myśl: “Ups, to nie jest za dobre“.

O co chodzi?

Snapchat dodał w swojej aplikacji nową funkcjonalność – możliwość zobaczenia mapy z oznaczonymi na niej snapami użytkowników. Po kliknięciu w dane miejsce na mapie, możemy zobaczyć, kto co wrzucił w tej okolicy i czym się podzielił z innymi.

Trivia: Lata temu miałem “interview” jako developer do sex-mapy polski :). Panowie powiedzieli co to za projekt dopiero na rozmowie. Ale i tak mnie nie zatrudnili. Loosers. Dzisiaj przypomniał mi o tym ten obrazek (mejd maj dej)

 

Wracając do Snapchata:

Funkcjonalność nawet niegłupia. Jeżeli coś się dzieje w danym miejscu, na mapie pojawi się “gorący” punkt. Klikając w niego, mamy możliwość obejrzenia danego wydarzenia z punktu widzenia wielu osób.

I tak nie ruszając się z kanapy, możemy szybko zostać uczestnikiem meczu, koncertu czy pikniku w parku, oglądać je oczami uczestników. Wieloma parami oczu.
Przykłady nie są wzięte z powietrza – to trzy wydarzenia, które szybko obejrzałem po włączeniu tego widoku.

Wspaniale! Co w tym złego?

Tak na marginesie:

Mapa snapa to jedna z rzeczy, które przyszły mi do głowy kilka lat temu, gdy pojawiły się rzeczy jak Periscope i podobne. To będzie pewnie nasza przyszłość, jeżeli chodzi o konsumpcję wydarzeń – nie jednostronny, redagowany widok z telewizji podawany przez realizatora, ale ciągły “strumień” video i obrazów, pochodzący od wielu użytkowników narzędzi jak Snapchat, Facebook live, Periscope i co tam jeszcze się wymyśli.  Strumień wiadomości redagowanych przez naszego osobistego asystenta – AI czy jak tam go nazwać. 

[et_bloom_inline optin_id=optin_1]

Prywatność

Nowe funkcjonalności mają to do siebie, że gdy pojawiają się, masa użytkowników je włącza, nie poświęcając im zbyt wiele uwagi. Potem mogą być zdziwieni tym, co tak naprawdę się stało.

Efekt tych ustawień może być taki, że udostępnicie więcej danych o sobie niż byście chcieli. Choć wiele osób mówi, że nie ma nic do ukrycia – warto jednak zadbać o swoją prywatność.

Żeby było krótko i konkretnie – dwie rzeczy, o których warto wiedzieć, korzystając z mapy Snapa:

#1: Wasza lokalizacja jest udostępniana wtedy, kiedy uruchamiacie aplikację, a nie dopiero wówczas, kiedy coś w niej zrobicie.

Tak właśnie. Włączacie Snapa, żeby sprawdzić co się dzieje u znajomych, a aplikacja udostępnia, gdzie właśnie jesteście. Jakież to wygodne i proste.

Zadajcie sobie tylko pytanie – czy na pewno tego chcecie.

Wizyta u lekarze …check.

Wizyta w aptece …check.

Restauracja …check.

Miejsce, w którym bywacie, ale nie chcecie być widziani …check.

Albo po prostu:

Miejsce zamieszkania …check.

#2: Jeżeli udostępniacie swoje snapy wszystkim, widać je na mapie.

Impreza, robimy sobie snapa. Co tam, zobaczy go jedynie te 10 osób – naszych znajomych, którzy nas śledzą.

Tak było dotąd.

Jeżeli jednak nieopatrznie udostępniacie swoje snapy wszystkim, to obecnie pokazują się one na mapie i są łatwe do odnalezienia. Wprawdzie cel jest szczytny – wszyscy w danej lokalizacji widzą co się dzieje, ale czy na pewno tego chcecie?

Kolekcja z Okęcia z dnia dzisiejszego.

Jeżeli nie chcecie tego udostępniać innym, może warto to zmienić.

Co zrobić? Jak żyć?

W ustawieniach mamy dwa miejsca, dzięki którym możemy to kontrolować.

Kto może widzieć naszą lokalizację: Settings -> Who can … -> See My location

Kto może widzieć nasze snapy: Settings -> Who can … -> View my story

 

I to w zasadzie tyle. Jeżeli już się czymś dzielimy, dzielmy się świadomie.

Happy snapping!

Zdjęcie główne: adafruit via VisualHunt.com / CC BY-NC-SA

About Author

Leave A Reply

Share This

Share This

Share this post with your friends!