Odpryskiem z sieci dotarła do mnie na emigracji chwilowej “afera” dotycząca blokowania facebookowych profili.

Celowo piszę “afera”, ponieważ nie jest to wydarzenie ulokowane gdzieś wysoko w skali rzeczy istotnych dla życia. Pewnie bym je przeoczył, gdyby na Twitterze nie napisała o tym pani Anna Strężyńska.

fb-strezynska

W zasadzie nie byłoby o czym mówić, bo nie interesuje mnie zbytnio element polityczny całego zamieszania. Drobne wojenki ludzi, którzy mają za dużo czasu.

Można jedynie się zastanowić nad słowem “cenzura”. Ale zanim – ojej! sprawcom zamieszania chyba uciekło, że… Uwaga!

Facebook to firma komercyjna! I to ta firma decyduje o tym, co się dzieje w ramach ich produktu!

Tak. Proste? Ale tak właśnie jest. Wiecie co? Zgodziliście się na to. Więcej niż raz nawet. Za każdym razem,
gdy Facebook czy inny dostawca usługi zmienia warunki korzystania z usług, daje wam je do zatwierdzenia.

Co wtedy robicie? Czytacie? Nieee – po prostu zaznaczacie odpowiednie pole i jedziecie dalej.

fb-mikko

 

Facebook to usługa. Korzystacie z niej, płacąc za to swoimi danymi, informacjami i zdjęciami. Robiąc to, zgadzacie się jednak na ich warunki. To, że ich nie przeczytaliście albo nie zgadzacie się z nimi – nie zmienia faktu, że potwierdziliście to, zakładając konto.

Jeżeli Facebook chce coś usunąć ze swojej platformy – może to zrobić. Na jakiej podstawie? Czy to jest słuszne? To ich platforma i to oni ustanawiają zasady. Możecie z tym dyskutować, ale oni nie muszą tego brać pod uwagę. Mogą, ale nie muszą. To mała, ale znacząca różnica.

Jeżeli nawet zmienią potem swoje zdanie, tak jak w tym wypadku, to nie dlatego, że zmienili zasady lub jest to dla nich takie ważne. Widocznie szkodzi to w tym momencie ich produktowi.

Można dyskutować o ich roli dla społeczeństwa, odpowiedzialności i podobnych rzeczach. Z tym, że nie jest to coś, czym ta firma musi się kierować. Może, ale nie musi. W szczególności powinny o tym pamiętać osoby publiczne, używające tego medium do komunikacji w sieci.

O tym warto pamiętać.

Jeżeli te zasady wam nie odpowiadają. Cóż, to wasz wybór. Zawsze możecie zrezygnować. Zanim zaczniecie się jednak ekscytować, protestować i pisać petycje – przeczytajcie licencję czy też warunki usług.

Nie oznacza to, że nie należy wyrażać swojej opinii na ten temat i przekazywać jej usługodawcy. Czasami nawet ją uwzględnią. A że będzie to podyktowane ich interesem, nie waszym sprzeciwem… Cóż…

 

 

About Author

1 Comment

  1. Niestety to nie sprowadza się jedynie do akceptacji warunków świadczenia usługi (bo mowa tutaj o usłudze). Gdyby umowy konsumenta z firmą były takie doskonałe, nie powstała by lista klauzul zabronionych. Nie powstałaby ustawa o Świadczeniu Usług Drogą Elektroniczna oraz o Odpowiedzialności Dostawcy Za Towar. A jeśli to nie wystarczy, to warto zwrócić uwagę, że i Rzecznik Praw Obywatelskich dostrzega, iż układ FB – usługobiorca nie jest taki klarowny. Więcej tutaj:
    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sp%C3%B3r-o-facebooka-rzecznik-organizuje-debat%C4%99-z-udzia%C5%82em-wszystkich-stron

Leave A Reply

Share This

Share This

Share this post with your friends!