TL;DR
Zastanawialiście się kiedyś, co wami kieruje w życiu i w pracy? Bo chyba nie pieniądze? A może…
Wartości – każdy je ma, nie każdy jest ich świadom. Ważne są w życiu i pracy. I ważne, żeby się ich trzymać!

Czas na retrospekcję – to już ten wiek. Co sprawiło, że jestem tu gdzie jestem? Trzy rzeczy:

  • ciężka praca – zła wiadomość dla niektórych, sorry!
  • łut szczęścia – byłem gdzieś, porozmawiałem z kimś, ale też chciało mi się coś zrobić, gdzie inni nie chcieli,
  • wartości – ooo, i to brzmi pompatycznie.

Ciężko pracować może każdy, szczęściu można pomóc (np. ciężką pracą), pozostają wartości, którymi się kierujemy. Świadomie lub nieświadomie. Często nie definiujemy ich, bo jest to dla nas po prostu sposób życia. Ale one tam są.  Jedną z głównych idei, które kierowały moimi działaniami jest fakt, że “twarz” masz tylko jedną, a cokolwiek robisz, robisz to na swoje konto. Więc nie rób niczego, czego byś nie chciał mieć na stałe przypiętego do nazwiska. Często to powtarzam młodym łanabi konsultantom.

Proste? Chyba tak. Taka postawa rodzi kompas, który pozwala łatwo podejmować decyzje w różnych kwestiach.

Twoje wartości to prosty kompas do podejmowania decyzji. Trzymaj się ich, a wszystko inne się wyprostuje! 

Wartości to częsty temat w firmach. Każda z firm je definiuje, komunikuje. Pytanie – czy działa według nich? I czy ludzie w niej pracujący znają je i akceptują?

Brutalny test prawdy – przerwij na 30 sekund czytanie tego tekstu i wypisz 3 wartości swojej firmy!

Czy w swojej karierze kierowałem się wartościami firmowymi? I tutaj nadchodzi rozczarowanie dla działów HR – niestety nie.

Działałem według trzech zasad:

  • wykonuj swoją pracę najlepiej jak potrafisz i dbaj o ludzi dookoła,
  • dziel się tym co masz i potrafisz (to że schowasz wspaniały kawałek kodu do szuflady w niczym ci nie pomoże),
  •  świat się już zatroszczy o resztę (OK, czasami trzeba mu trochę pomóc i raz na jakiś czas skopie Ci tyłek).

Ćwiczenie #1 – widzisz związek z tym, co napisałem na początku o nazwisku i działaniu wg. prostej zasady?

Dlaczego nie kierowałem się wartościami firmy? Czy były niezgodne z moimi? Nie – głównie dlatego, że nikt nie wykonał wysiłku, żeby mi je zakomunikować w sposób inny niż ogłoszenie i szkolenie. Ogłoszenie nie powoduje, że ludzie nagle zaczną działać zgodnie z wartościami. Akcje zgodne z nimi i docenianie ich – to jest to co pokazuje ludziom “tak chcemy pracować”, “tacy chcemy być”!

Pracowałem w kilku polskich firmach, w których w zasadzie nikt nie przejmował się komunikacją takich rzeczy pracownikom. Im firma była mniejsza, tym bardziej wynikało to z postawy tych, którzy ją prowadzili. Im większa – tym bardziej o tym zapominano.
Pracowałem w dwóch dużych korporacjach. Czy miały one swoje wartości? Tak. Czy działały zgodnie z nimi? Nie wiem! To nie oznacza, że nie. To oznacza tylko tyle, że w codziennej pracy nikt nie podkreślał tego i nie nagradzał działań zgodnych z wartościami firmy wprost. Mieliśmy swoje cele, kejpiaje, wyznaczniki i bonusy.

Ci, którzy nie czuli się dobrze – odchodzili. Część, żeby robić karierę w innych korporacjach, a część, aby robić kompletnie inne rzeczy (biżuteria, kawiarnia, kolorowe trampki). Zgadnij, czym kierowali się (świadomie lub nie) ci drudzy? Swoimi wartościami. To z nich wynikała chęć zmiany i podążanie za czymś, co wymyślili.

Wartości to nie pusty slogan, jeżeli naprawdę ich używasz do podejmowania decyzji i działań. 

Przewijamy do przodu. Przekroczyłem 40-stkę (FYI – ludzie przeceniają znaczenie tego momentu). Założyłem firmę, połączyłem ją z firmą ludzi, którym ufam.  Okazało się, że nasze wartości mogą być w centrum działania (na tyle, że nawet stworzyliśmy narzędzie je wspierające) . To nie wiedza techniczna, nasza osobowość i aparycja  powodują, że klienci i nasi pracownicy chcą z nami pracować. Ale w jakieś części, a uważamy że sporej, jest to wynikiem tego, że trzymamy się naszych wartości

.
Czasami okazuje się, że ktoś nie pasuje do nich lub to nie zagra.  Wtedy się rozstajemy. Czasami z pracownikami, czasami z klientami. To nie jest nic osobistego. Lepiej pójść dalej i zacząć robić nowe rzeczy, niż działać niezgodnie z tym, co powoduje że Ty to Ty a My to już zespół!

Na podsumowanie całości – historia Adama. Adam jest młodym człowiekiem. Pracował, zarabiał, wszystko było OK.  I pewnie nadal by tam pracował, ale pracodawca zachował się niezgodnie z jego wartościami i oczekiwaniami. Adam mógł to przełknąć i pozostać (i tak zakładały zapewne osoby w firmie), ale tego nie zrobił. Odszedł z niej od razu. Bez zapewnionej przyszłości, innej pracy. Postanowił działać. Teraz pracuje z nami.

Morał tej historii:

  • Pomyśl o swoich wartościach, zdefiniuj je, działaj według nich.
  • Żyj i pracuj zgodnie z nimi.
  • Pomyśl czy to, gdzie teraz pracujesz lub inwestujesz swój czas jest z nimi zgodne:
    • Jeżeli tak – super! Włóż w to wysiłek. Będzie dobrze!
    • Jeżeli nie – pomyśl czy dobra pensja jest tego warta. Nie mówię, że nie. Nie mówię – odejdź. Ale zrób to świadomie.

Działaj – bądź jak Adam!

(featured image – (cc) https://www.flickr.com/photos/tjololo_photo/)

About Author

Leave A Reply

Share This

Share This

Share this post with your friends!